|
# 27 stycznia 2012 // Dzień: piątek // Godzina: 11:00
Nie, nie zapomniałem o swojej stronie :) Tylko nie miałem co dodawać. Ale miesiąc się już prawie kończy to mogę jebnąć
jakiś przydługawy wpis.
Sylwester spędziłem u Damiana. On ma poskręcaną nogę, mi się nie chciało iść na żadną huczną balangę to kulturalnie
strzeliliśmy litra i tyle. Generalnie, pamiętam że było w porządku i nie ma na co narzekać :)
Natomiast jeśli chodzi o uczelnię to w tym miesiącu był zapierdol nieziemski, bo sesja. Nie zaliczyłem: materiałoznastwa,
teorii obwodów i... i wsio. Egzamin z matmy pisałem dzisiaj, zadania były tak banalne, że jeśli nie zaliczę to się wkurwię
(a parę błędów zrobiłem, już wiem, ale z cząstkowych powinno być ok, zobaczymy). Pierwsze półrocze poszło na prawdę
nieźle, byłem pewien, że będzie ciężej i dużo gorzej. Podobno to wszystko przed nami, ale z moimi ambicjami i upartością
jestem dobrej myśli. Ale muszę kupić kiedyś paru kalekom kilka aparatów tlenowych jeśli zdam egzamin z matmy ;/
A za 30 minut ruszam w kierunku Chujowic, nie było mnie tam blisko miesiąca, odwiedzę mojego psa, rozkurwię muzykę
na petardę i wrócę do domu. Także spadam, trzymajcie się. Ktokolwiek to czyta. O ile to czyta. Na prawdę ktoś to czyta?
|